nagłówek strony
-A A +A

Komórki planujące

Metoda bardzo zbliżona do sądów obywatelskich. Polega na zaangażowaniu grupy ok. 25 przypadkowo wybranych osób, które w wyznaczonym okresie (np. jednego tygodnia) pełnią funkcję konsultantów w obszarze wybranego zagadnienia - dowolnych planowanych działań w obszarze polityki publicznej. W niektórych przypadkach wskazane jest, by takich komórek było więcej i żeby pracowały równolegle. W niektórych przedsięwzięciach bierze udział nawet do 500 osób.

 

Grupie towarzyszy dwóch moderatorów, którzy odpowiadają za prowadzenie procesu, dostarczanie informacji wymaganych przez uczestników oraz moderowanie dyskusji. Uczestnicy komórki planującej zdobywają informacje na temat zagadnienia, nad którym pracują i wymieniają się nimi, poznają możliwe rozwiązania, dyskutują o nich oraz analizują je pod kątem pożądanych i niepożądanych konsekwencji. W czasie spotkań eksperci i interesariusze mogą przedstawiać członkom komórki swoje stanowiska. W wyniku prac komórki planującej powstaje „obywatelski raport', który jest następnie przekazywany władzom i samym uczestnikom.

 

 

Metoda sprawdza się najlepiej w przypadku palącego problemu, który musi być rozwiązany w krótkim czasie. Musi to być jednak kwestia, co do której znane są potencjalne zróżnicowane rozwiązania, niosące ze sobą różnego rodzaju korzyści i ryzyka. Matoda ta, co istotne, zazwyczaj jest organizowana na zlecenie lub przynajmniej w ścisłej współpracy z władzami.

 

 

Różnice między komórkami planującymi a sądami obywatelskimi nie są wielkie. W tym wypadku dobór uczestników jest całkowicie przypadkowy, sam proces trwa nieco dłużej, a scenariusz przewiduje 16 oddzielnych bloków. Jednak główna idea jest bardzo podobna w obydwu technikach.

 

Metodę komórek planujących opracowano w latach 70-tych na Uniwersytecie w Wuppertalu (Niemcy) przez prof. Petera Dienela. I właśnie w Niemczech jest ona najbardziej rozpowszechniona. Była także stosowana m.in. w Hiszpanii w Kraju Basków i Katalonii.