nagłówek strony
-A A +A

FORUM: Jakie Pole Mokotowskie?

Czas trwania: 
pon, 15/06/2015 - 14:44 - śr, 15/07/2015 - 23:59
Jakiego rodzaju aktywności powinny być obecne na terenie tego warszawskiego parku?

Na uwagi, sugestie i pomysły czekamy do 15 lipca 2015 roku!

Zapraszamy również do udziału w warsztatach oraz zabrania głosu w mobilnym punkcie konsultacyjnym 
<<<WIĘCEJ INFORMACJI>>>

 


 
UWAGA: Miasto st. Warszawa nie planuje budowy muszli koncertowej na terenie Pola Mokotowskiego.  To trwające konsultacje społeczne mają przynieść przedstawicielom miasta st. Warszawy odpowiedzi, jakie rodzaje aktywności powinny być realizowane lub obecne na Polu oraz, jakie potrzeby lub problemy widzą użytkownicy tego warszawskiego parku.

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Pola Mokotowskiego uchwalony w 2009 r. dopuszcza lokalizację amfiteatru w formie obiektu terenowego lub obiektu przykrytego, jednak nie oznacza to, że taki obiekt powstanie na obszarze parku.  Tak jak projekt parku dla psów, który jest przygotowywany m.in. na wniosek organizacji zrzeszonych w Komisji Dialogu Społecznego ds. zwierząt. Jego powstanie nie jest jednak przesądzone – psi park może, ale nie musi znaleźć się na Polu Mokotowskim. Organizatorzy konsultacji społecznych chcieli skupić się na tym pomyśle w trakcie warsztatów projektowych, które zaplanowane są na jesień 2015 r.

Ponadto zaznaczamy, że konsultacje społeczne są formą rozmowy i wymiany opinii oraz argumentów przemawiających za tymi opiniami, a nie formą wyrażenia poparcia bądź sprzeciwu. Przedstawiciele m.st. Warszawy, którzy będą odnosić się do uwag zebranych w ramach tego etapu konsultacji, będą odpowiadać na argumenty użyte w danej opinii. Nie są zliczane głosy „za” oraz „przeciw” danym projektem, koncepcją itp.
 

 

ZALOGUJ się / ZAREJESTRUJ, żeby komentować lub dodaj post przez konto na Facebooku.

Zamieszczając swój komentarz lub pytanie potwierdzasz, że akceptujesz REGULAMIN.

UWAGA! Ze względu na ustawienia prywatności na Facebooku, Twój komentarz może nie być widoczny dla wszystkich osób uczestniczących w dyskusji.

 

bestfoka

Dzień dobry

tomaszklimek

Na początek rzucę hasło totalnej rewolucji w terenach zielonych całej Warszawy, które powinno zadowolić kilka stron a jedną unieszczęśliwić (a może nie). 

 

Z dyskusji, w których brałem udział widać wyraźnie że mieszkańcy dzielą się  na dwie grupy. Tych którzy w parkach chcą znaleźć spokój i odpoczynek plus kontakt z przyrodą oraz tych którzy chcą spędzać czas bardziej aktywnie. 
Można te funkcje połączyć w ramach jednego parku (co zapewne zrobimy) ale można też pójść w inną stronę. 

Żadne miasto na Zachodzie, które znam nie ma już takiej możliwości bo większość terenów jest zajęta pod budynki. Warszawa ma.

 

Tym rozwiązaniem byłoby zwiększenie funkcji "przyrodniczych" w istniejących parkach (np. Pole, park Skaryszewski) oraz zamiana niektórych ogródków działkowych (te przy Polu, czy przy Waszyngtona) na tereny sportowe. np coś takiego http://www.parc-tremblay.fr/ i tu http://www.parc-tremblay.fr/?page=plan

Wtedy np. na Polu porzucamy tereny Skry gdzie przyroda i tak już wzięła swoje (patrz baseny Skry) i powierzchnia dostępna dla "przyrodników" zwiększa się znacząco. Oczywiście w parkach "przyrodniczych" zwiększamy obszar pod uprawy dla chętnych do zabawy w ogódki. 

 

Przy okazji zostałaby raczej na zawsze zablokowana możliwość zabrania tych terenów zielonych pod kolejne inwestycje budowlane. 

 

Do dyskusji.  

bestfoka

@ Tomek Klimek - Już czekam aż zaloguje się tu jakiś działkowiec :)

 

Choć z "mojej perspektywy" rozwiązanie ciekawe to zastanawiam się czy realne. Jak byś miał to wyjaśnić działkowcom to co byś powiedział?

 

Ale koncentracja funkcji rekreacyjno /sportowych w jednym obszarze to chyba dobry kierunek. W przypadku Pola Skra wydaje się najbardziej oczywista w tym zakresie.

 

Z drugiej strony chętnie dowiedziałbym się więcej o perspektywnie "przyrodników" - jak w niej miałaby wyglądać np. Pola Mokotowskie?

 

Tomek Matujewicz

 

Opinia przesłana 19 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo, z uznaniem oceniam pomysł wysłuchania obywateli w sprawie zagospodarowania parku Pole Mokotowskie. Spaceruję tam często z wnuczkiem i dziękuję opatrzności, że uchowało się tak wspaniałe miejsce dające ludziom i zwierzętom tak wiele radości, którą emanują wszelkie oblicza. Nawet nierzadko przychodziła do głowy myśl, że i przeciwnicy polityczni by złagodnieli po spacerze w ciszy wśród przepięknego starodrzewu i kwitnących krzewów. I teraz słyszę, że to jest stan przejściowy, a docelowo ma być muszla koncertowa i wycięte drzewa. Co polski urzędnik zrobić potrafi? Nic, ale stare piękne drzewo na pewno wytnie, położy kostkę brukową i zbuduje jakiś koszmarny obiekt/ akwapark, muszla koncertowa itp, itd/. Wystarczy przejechać się po Polsce, aż się płakać chce na widok zdewastowanych/ czytaj zrewitalizowanych/ ryneczków.

Nie idźcie tą drogą! Chcemy ciszy i spokoju, pięknej przyrody, a nie muszli koncertowej, która rychło się zmieni w muszlę klozetową dla kiboli, a okolicznym mieszkańcom życie zmieni w koszmar. Nie chcemy wycinania drzew, dlaczego musicie to robić!Jest pięknie, wystarczy o to dbać.

Z poważaniem Ewa F. 

Opinia przesłana 19 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Stanowczy  sprzeciw na realizacje planowanego parku dla psow i dalsza dewastacje pluc Warszawy.

Michal S.
w imieniu seniorow

Opinia przesłana 20 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:
 
Dzień dobry,

w ramach konsultacji na temat tego, co powinno się znaleźć w parku Pole Mokotowskie chcę zgłosić rzecz absolutnie niezbędną: toalety! To park, w którym co weekend przebywają tysiące jeśli nie dziesiątki tysięcy mieszkańców, a toalet w zasadzie nie ma (osobiście wiem tylko o jednym miejscu z kilkoma toi-toiami, do których czasem trzeba dojść przez prawie cały park).

Moja propozycja to ustawienie w jeszcze kilku innych miejscach parku po parę toi-toiów o wysokim standardzie (te z małą umywaleczką, wodą i mydłem), tak aby z całego parku było w miarę blisko do którejś z toalet.

W głowie mi się nie mieści, że w jednym z najbardziej uczęszczanych parków nie ma adekwatnego zaplecza sanitarnego i żywię gorącą nadzieję, że moja propozycja doczeka się realizacji.

Uprzejmie proszę o potwierdzenie, że mój internetowy głos w sprawie został przyjęty w ramach konsultacji.

Z poważaniem,
Hanna K.

 

Opinia przesłana 22 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Zasadniczo optuję, aby ten teren pozostawić niezabudowanym, ogólnodostępnym i "niezagospodarowanym" jako oazę zieleni na której można swobodnie wypoczywać, uprawiać rekreację na świeżym powietrzu, pogadać, zaszyć się w gąszczu krzewów, pojeździć rowerem czy wyprowadzić psa. Parki które są zmienione w ogrody owszem ładnie wyglądają, ale poza alejkami nie można na nich rozłożyć kocyka albo pograć w piłkę. (...)

Jestem przeciwko przeznaczaniu parku pod działalność komercyjną, park powinien być w całości publiczny i ogólnodostępny BEZPŁATNIE oraz całodobowo.

 

Ryszard W.

Opinia przesłana 22 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Dzien dobry,

Przede wszystkim cieszymy sie, ze miejsce o takim potencjale jakimi sa Pola Mokotowskie doczeka sie należytego mu miejsca w krajobrazie naszej stolicy.

Na początku kilka uwag ogólnych. Podróżując ostatnio po świecie, w tym po Chicago nasza uwagę zwrócił tamtejszy projekt bulwarów nad jeziorem Michigan. Odsyłamy Panstwa do tego projektu, bo naprawde warto znaleźć w nim inspiracje.

Podobnie bardzo ciekawy projekt placu zabaw jest przedstawiony w internecie na stronie Ted Talks pt. The Best kindergarden you've ever seen.

Są to pewne koncepcje.

 

Byłoby swietnie gdyby Pola Mokotowskie pozostały nadal miejscem otwartym dla ludzi młodych, dzieci i młodzieży.

Byłoby wspaniale widzieć tam nowoczesny płac zabaw, z miejscem do wspinaczki na wzór Placu Wilsona czy Ogródka Jordanowskiego.

Poza tym jest tam miejsce na warszawskie boiska do gry w Pilke nożna i koszykówkę. Mokotów nie ma tez swojego skate park'u a to naprawde jest ostatnio bardzo popularne wsród młodzieży.

Powinna być tez wydzieloną strefa seniora z ławeczkami.... Oraz miejsce na piknika także miejsce dla ludzi z pupilami (teren zielony).

Moznaby tez pomyśleć o tym co teraz jest tylko zaląźkiem większej koncepcji range golfa. Wiem ze sa ludzie, którzy bardzo na to czekają.

 

Z pozdrowieniami,

Agata D. z rodziną 

Opinia przesłana 18 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Nazywam się Agata (...) i jestem mieszkanką Starej Ochoty. Z wielkim zaniepokojeniem obserwuję co dzieje się wokół dyskusji o Polu Mokotowski, a jeszcze bardziej jestem przerażona ewentualną wizją Pola po zmianach, jakie urzędnicy chcą wprowadzić! Na Polu Mokotowskim bywam codziennie, myślę, że o wiele częściej niż urzędnicy, którzy raptem tak przejęli się losami parku. Dlatego wiem dokładnie co tu się dzieje, jaka jest atmosfera, jakie są wady i zalety. Mam małe dziecko i dwa psy. Z tego powodu jestem wielce zainteresowana miejscem do zabawy dla dziecka oraz miejscem do wyprowadzania moich psów. Muszę przyznać, że w tym momencie oba moje wymagania są spełnione. Gdy dziecko chce się bawić, idziemy na duży, zamknięty plac zabaw. Gdy chcemy spacerować z psami, idziemy na część przy ul. Wawelskiej. Bawią się tu całe rodziny z dziećmi i psami. Nikt sobie nie przeszkadza. Jest piękna zieleń, cisza i spokój. To czego wszyscy czasami potrzebujemy w wielkim mieście. Pomysły z zamkniętymi wybiegami dla psów, muszlami koncertowymi, czy o zgrozo wycinką drzew są złe, szkodzące ludziom, zwierzętom i roślinom i pokazujące, że nasi urzędnicy nie znają wogóle problemów mieszkańców, którzy ich wybierali (myślę, że już ostatni raz). Jeżeli nie wiecie Państwo co zrobić z pieniędzmi i koniecznie musicie je wydać, to zadbajcie o równe chodniki, więcej koszów na śmieci, bezpieczeństwo, posadźcie drzewa w miejsce tych, które tak chętnie wycinacie. Na Ochocie jest mnóstwo do zrobienia, ale na pewno nie są to chore i podejrzane pseudoinwestycje na Polu Mokotowski. Reasumując, zostawcie ludziom Pole Mokotowskie w takim stanie, jak jest. Wszyscy chcą ciszy, zieleni i spokoju, a w żadnym wypadku stref wonego wybiegu dla psów, czy co gorsza muszli koncertowych.

 

Z poważaniem,

Agata F.

Opinia przesłana 23 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Na Polach Mokotowskich byłoby milej gdyby:

 

- był fajny plac zabaw dla dzieci około dziesięciu lat.

- była ścianka wspinaczkowa.

- było więcej atrakcji dla dzieci (np.park linowy).

- nie ścinali trawy.

- była jakaś miła knajpka lub lodziarnia.

 

Zuzia lat 9 wraz z mamą – Kasią B.

Opinia przesłana 24 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Jestem mieszkanką starej Ochoty. Bywam na Polach Mokotowskich codziennie. Chciałabym zgłosić w imieniu swoim i wielu osób z którymi codziennie na Polach biegam potrzebę wytyczenia tras dla biegaczy.

Osób uprawiających jogging codziennie na Polach Mokotowskich jest bardzo dużo. Z każdym rokiem coraz więcej.

W tej chwili można biegać albo po wyasfaltowanych drogach wpadając na ludzi i narażając się na kontuzję (bieganie po asfalcie jest bardzo niezdrowe), albo dziko po trawie i błocie wydeptując koleiny i niszcząc trawę.

Trasa dosłownie 2-3 kilometrowa o miękkiej nawierzchni dla uprawiających jogging jest bardzo potrzebna. Bardzo proszę o uwzględnienie naszego głosu przy projektowaniu Pola.

 

Dziękuję,

 

Katarzyna T. i liczne grono biegaczy

Agnes 1970

Witam

W mojej ocenie na Polach Mokotowskich powinno:

1) powstać oddzielone miejsce gdzie można byłoby swobodnie robić grila. Obecnie bowiem istnieje w tym zakresie samowolka i ludzie którzy leżą na trawie i się opalają często muszą wdychać smród z grila bo ktoś akurat obok nich sobie tego grila rozstawił. Dobrym miejscem byłby teren gdzie było wysypisko śmieci tu bliżej baru TOLA.

2) powinno się stworzyć ścieżke rowerową wokół całego Pola czyli również wydzielić pas dla rowerów na głównej alei przebiegającej koło Baru Lolek

3) powinno się wzdłuż alejki betonowej która prowadzi na Pola od Ulicy Wołowskiej stworzyć ścieżkę dla rowerów. Dzisiaj niestety jest tak, że piesi i rowery przeszkadzają sobie wzajemnie

4) na Polach brak rozrywek dla starszej młodzieży i dla dorosłych, powinno sie stworzyć:

    a) siłownie na powietrzu;

    b) ściankę wspinaczkowa z prawdziwego zdarzenia 

    c) tor dla deskorolkarzy i rolkarzy taki z fajnymi przeszkodami;

5) pomyśleć tez o właścicielach psów anie tylko o rodzicach małych dzieci - często mamy dzieci i psy i stworzyć fajny tor przeszkód dla psiaków aby właściciel mógł biegać razem z psem i dzieckiem

6) wprowadzić bezwględny nakaz sprzątania po psach i ustawić specjalne śmietniki na psie sprawy i pilnować właścicieli psów aby sprzątali po psach ana tych co nie sprzataja nakładać wysokie kary np 1000 zł - w tym celu więcej straży która by kontrolowała.Mam sama psa po którym sprzątam i bardzo denerwują mnie Ci którzy tego nie robią a na dodatek nie uczą sprzątać swoje dzieci.

7) zastanowić się nad reaktywacją basenów - kiedyś były - SKRA obecnie  to ruina i bardzo niebezpieczne tereny a brak basenu powoduje, że dzieci kąpią się w brudnym stawie gdzie kąpią się i psy i kaczki i panuje ogólny smród i jest to niebezpieczne dla ich zdrowia. Mozna przecież wybudować basen taki aby na lato odkrywać jego dach a zimą zakrywać - patrz STADION NARODOWY

8) Mogłaby powstać kręgielnia  i całoroczny stok jak na Szczęśliwicach - zima narty latem np ekstemalne zjazdy

9) mógłby powstać park rozrywki - na terenach po dawnych śmieciarzach

10) Kino letnie - bliżej biblioteki

11) Zima na miejscu gdzie jest główny staw można byłoby zorganizować łyżwy.

12) Kiedyś był pomysł kajaków - można byłoby połączyć stawy aby takie spływy urządzać a zimą tor łyżwiarski

To na tyle

Pozdrawiam

mieszkanka Mokotowa i użytkowniczka Pola Mokotowskiego

 

 

Opinia przesłana 25 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

Jestem właścicielem czworonoga i wyrażam swoje poparcie dla budowy Psiego Parku na Polu Mokotowskim.

Uważam, iż inicjatywa w planowanym miejscu jest bardzo potrzebna i zdecydowanie ją popieram!

My - właściciele psów jesteśmy liczną społecznością i jesteśmy tak samo ważni jak rodzice dzieci dla których cały czas budowane są place zabaw. Również mamy swoje potrzeby i nie chcemy być spychani na boczny tor.

 

Pozdrawiam
Marcin K.

Opinia przesłana 25 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Dzień dobry,

W związku w trwającymi konsultacjami społecznymi dotyczącymi zagospodarowania Pola Mokotowskiego, chciałabym wyrazić swoje poparcie dla "psiego parku". Wiem, że wokół tego projektu jest wiele kontrowersji, przede wszystkim jeśli o lokalizację wybiegu. Z mojego punktu widzenia jest ona obojętna, może być nawet obecna nieformalna polana od strony ul. Rostafińskich. Ważne jest by teren był ogrodzony, psy miały dostęp do basenu / sadzawki z filtrowaną wodą (latem, gdy jest gorące stojące zbiorniki wodne "kwitną", w wodzie jest dużo groźnych bakterii), a także przeszkody i inne zabawki dla psów.

 

Z poważaniem,

Iwona K.

Opinia przesłana 25 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

Jestem właścicielem czworonoga i wyrażam swoje poparcie dla budowy Psiego Parku na Polu Mokotowskim.

Uważam, iż inicjatywa w planowanym miejscu jest bardzo potrzebna i zdecydowanie ją popieram!

My - właściciele psów jesteśmy tak samo ważni jak rodzice dzieci dla których cały czas budowane są place zabaw. Również mamy swoje potrzeby i nie chcemy być spychani na boczny tor. 

Z poważaniem,

Emilia C.

Opinia przesłana 25 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

pragnę wyrazić swoje poparcie dla planowanej budowy parku dla psów na Polu Mokotowskim. 

Uważam, że inicjatywa ta jest bardzo słuszna, zwłaszcza widząc ilu ludzi codziennie spędza tam czas ze swoimi pupilami. 
Za potrzebą powstania takiego miejsca przemawia choćby to, jak dużym zainteresowaniem cieszy się podobny park przy Ogrodzie Krasińskich. 

Ogromną zaletą planowanego przez Miasto parku na Polach Mokotowskich jest, oprócz jego lokalizacji, również spora przestrzeń, jaka ma być na niego przeznaczona. Dzięki temu odwiedzający to właściciele czworonogów będą się tam czuli komfortowo, już o samych psach nie wspominając. Wybieg zlokalizowany przy Ogrodzie Krasińskich bowiem jest na tyle oblegany, że niejednokrotnie można stwierdzić że powierzchnia mogłaby być zdecydowanie większa i na pewno nie byłoby to zbyt dużo. 

Należy jeszcze dodać, że fakt zaplanowania na terenie parku na Polach Mokotowskich zbiornika wodnego jest i wspaniałym zrozumieniem potrzeb właścicieli psów (upalne dni doskwierają zarówno właścicielom jak i czworonogom) oraz niejakim przesunięciem psów do "swojego" zbiornika, ze zbiornika pośrodku Pola, nad którym tłumnie gromadzą się mieszkańcy.

Podsumowując, inicjatywa jest bardzo słuszna i potrzebna warszawiakom, mam nadzieję że nie wycofają się Państwo z decyzji o przeprowadzeniu tej inwestycji. Znam wiele osób, którzy są pod dużym pozytywnym wrażeniem tego projektu i z niecierpliwością czekają na otwarcie parku, w tym także i ja.

Z poważaniem,

Kalina T.

Opinia przesłana 25 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Witam.

Jestem szczęśliwą posiadaczką psa. Mój pies jest jednym z około 100 tysięcy psów w Warszawie. Już sama ilość tych wspaniałych zwierząt robi wrażenie i daje do myślenia ze trzeba się nimi zainteresować.

Państwo wymaga od nas, właścicieli psów, szczepień przeciw wściekliźnie, sprzątania po psach (oczywiście używania swoich przyborów i szukania kilometrami śmietnika), trzymania na smyczy, w kagańcach, w wielu miejscach widnieją nie zgodne z przepisami zakazy trzymania psów czy wyprowadzania! - Same nakazy a co mamy w zamian za to? Brak torebek na psie odchody, brak śmietników miejscami nawet przez kilka kilometrów (w centrum Warszawy!), brak możliwości wyprowadzenia, zapewnienia psu aktywności fizycznej jaka jest każdemu a w szczególności średniemu czy dużemu psu potrzebna do życia i zachowania zdrowia i kondycji.

Rowerzyści mają swoje ścieżki, dzieci na każdym osiedlu mają po kilka placy zabaw, wszędzie chodzą ludzie, biegają, różne formy sportu uprawiają, bawią się dzieci, wszędzie nawet po chodnikach jeżdżą skutery, motory nawet miejscami samochody, i gdzie w tym wszystkim psy? Gdzie mają nawet spokojnie i bezpiecznie wyjść? Nie mówiąc już o tym ze większość właścicieli chciałoby z pupilami wyjść pobiegać, porzucać piłkę czy patyk. Psy również utrzymują znajomości z innymi psami i też chciałby się móc razem pobawić i poganiać.

Dlaczego psy oraz ich właściciele są spychani na niziny i pomijani w ważnych kwestiach?

Dołączmy do światowych standardów i zadbajmy o psie parki! To bardzo poważna kwestia i duży problem, psie parki są bardzo potrzebne!

Z pozdrowieniami, Aneta W.

Opinia przesłana 25 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

Chciałbym wyrazić swoje poparcie dla planowanej budowy parku dla psów na Polu Mokotowskim. 

Uważam, że inicjatywa ta jest bardzo słuszna, zwłaszcza widząc ilu ludzi codziennie spędza tam czas ze swoimi pupilami. 
Za potrzebą powstania takiego miejsca przemawia choćby to, jak dużym zainteresowaniem cieszy się podobny park przy Ogrodzie Krasińskich. 

Ogromną zaletą planowanego przez Miasto parku na Polach Mokotowskich jest, oprócz jego lokalizacji, również spora przestrzeń, jaka ma być na niego przeznaczona. Dzięki temu odwiedzający to właściciele czworonogów będą się tam czuli komfortowo, już o samych psach nie wspominając. Wybieg zlokalizowany przy Ogrodzie Krasińskich bowiem jest na tyle oblegany, że niejednokrotnie można stwierdzić że powierzchnia mogłaby być zdecydowanie większa i na pewno nie byłoby to zbyt dużo. 

Należy jeszcze dodać, że fakt zaplanowania na terenie parku na Polach Mokotowskich zbiornika wodnego jest i wspaniałym zrozumieniem potrzeb właścicieli psów (upalne dni doskwierają zarówno właścicielom jak i czworonogom) oraz niejakim przesunięciem psów do "swojego" zbiornika, ze zbiornika pośrodku Pola, nad którym tłumnie gromadzą się mieszkańcy.

Ponadto pozwoli to "ucywilizować" spacery z psami, gdyż nie będą one wtedy przeszkadzały innym osobom wypoczywającym na Polach.

Podsumowując, inicjatywa jest bardzo słuszna i potrzebna warszawiakom, mam nadzieję że nie wycofają się Państwo z decyzji o przeprowadzeniu tej inwestycji. Znam wiele osób, którzy są pod dużym pozytywnym wrażeniem tego projektu i z niecierpliwością czekają na otwarcie parku, w tym także i ja.

Z poważaniem,

Jerzy T.

Opinia przesłana 25 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Witam,

jestem właścicielką psów i mamą 2 prawie dorosłych już dzieci. Moje dzieci zawsze miały się gdzie bawić, dzięki dużej ilości ogólnie dostępnych placów zabaw.

Jako osoba psiolubna uważam, że psy i ich ludzie też mają prawo do swoich parków.

Z poważaniem,

Katarzyna K.

Opinia przesłana 25 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Dobry wieczór, 

 

Pole Mokotowskie ma być po prostu dużym parkiem. Bez kosztownej infrastruktury, etatów dla "zarządzajacych" ta czy inna atrakcja. Terenem zielonym do ktorego każdy moze przyjść i robić co mu sie żywnie podoba. Obszarem który nie serwuje mieszkańcom regularnych głośnych koncertów (broń Boże amfiteatr), miedzynarodowych zawodów w niszowej dyscyplinie zwierząt (vice tor psiego agility) za to powinno być miejscem ktore umożliwia każdemu wyjście z dziećmi żeby wspólnie pograć w piłkę bez potrzeby jeżdżenia do Powsina, pograć w brydza, zrobic grilla, miejscem gdzie mozna posłuchać ptaków, albo po prostu poleżeć na trawie ze swoim psem. W Warszawie jest naprawdę wiele potrzeb finansowych bardziej palących niż dwuznaczne inwestycje na Polach Mokotowskich w zaproponowanym kształcie, stad Pola powinny mieć funkcje wyłącznie zielona. Warszawa ma wystarczająca ilośc miejsc dla imprez masowych- zfinansowany z pieniędzy publicznych Stadion Legii, Stadion Narodowy, amfiteatr w Parku sowinskiego to tylko kilka przykładów i naprawdę nie widzę powodu dla powtarzania takich profilowanych inwestycji na Polach- dziesiątki lat żyliśmy tu bez amfiteatru wiec i na kolejne nme jest on nam potrzebny. Zamknięty wybieg czy tor dla psów uważam juz za pomysł fantasmagoryczny ktorym powinno sie zainteresować CBA.

 

Jeśli Miasto Warszawa posiada nadmiar funduszy to powinno a) zmniejszyć podatki lokalne b) na terenach Pol przeprowadzić rewitalizacje terenów Skry przywracając im ogólnodostępna funkcje sportowa czy to w formie Stadionu lekkoatletycznego czy tez basenów. I w tak kompletnym niezrozumieniu potrzeb mieszkańców widoczna jest różnica miedzy praca na rzecz wyborców a praca zza biurka realizując niejasne idee fix.

 

Pozdrawiam

Tycjan B.


Opinia uzupełniająca przesłana 1 lipca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Dobry Wieczór,

Celem mojej wypowiedzi było wskazanie potrzeby utrzymania Pól w kształcie koncepcyjnym jakie posiadają obecnie tj terenu otwartego dla wszystkich bez dedykowanych funkcji opartych o kosztowna infrastrukturę o jednoznacznym przeznaczeniu.  Taka forma nie wyklucza organizacji pojedynczych imprez takich jak np dzień Ziemi ale jednocześnie powala zachować maksymalnie dużo teren jako zielone płuca Warszawy,  dostępne dla każdego mieszkańca okolicznych dzielnic.  Pola nie powinny przyjąć kształtu centralnego punktu Warszawy a raczej pozostać zielonym terenem rekreacyjnym dla Mokotowa,  Śródmieścia Południowego i Ochoty.  Jestem za decentralizacja funkcji zielonych miasta w formie parków w każdej dzielnicy a nie tworzenia jednego parku do którego będzie zjeżdżają cała "Warszawa".

 

To co powinno ulec poprawie w stosunku do obecnej sytuacji to egzekwowanie istniejacych przepisów prawa w szczególności w zakresie przestrzegania norm hałasu np w trakcie jednorazowych imprez masowych jak i przez kluby i puby funkcjonujące na Polach,  utrzymywania czystości w tym sprzątania odchodów po czworonoznych pupilach przez ich właścicieli, utrzymania ruchu rowerowego w ramach wytyczonych ścieżek rowerowych, oraz ogólnej poprawy bezpieczeństwa po zmroku. Być może udałoby się ustanowić stały lub chociaż sezonowy posterunek Policji albo Straży Miejskiej na ich terenie.

 

Z powazaniem

Tycjan B.

Opinia przesłana 25 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Dzien dobry,

Jestem w 100% za utrzymaniem zielonej funkcji pół mokotowskich, niech pozostaną warszawskm Hyde Parkiem a nie kolejnym parkiem Ujazdowskim połączonym ze Stadionem Narodowym,

 

Sprzeciwiam sie marnotrawstwu pieniędzy publicznych na grodzone parki dla psów, amfiteatr czy kuriozalne Muzeum Pol Mokotowskich. W Warszawie brakuje ogólnodostępnych terenów zielonych dlatego tereny "odzyskane" po MPO czy tez "dzikie" zakątki od strony ulicy Wawelskiej powinny pozostać ogólnodostępnym parkiem w którym każdy moze obcować z natura w dogodny dla siebie sposób (relaks z książka, spacer z psem, ćwiczenia fizyczne, zabawa ze znajomymi w badmintona itd). Dość grodzenia miasta, dzielenia go sztucznie na strefy i marnotrawienia pieniędzy publicznych na dwuznaczne wydatki, Pole Mokotowskie podobnie jak Park Skaryszewski to przestrzeń demokratyczna, dla każdego i taka powinna pozostać.

 

Dzisiejsze "dni Jezusa" odbywające sie na obszarze po dawnym MPO unaoczniły mi skale problemu jaki czeka okolicznych mieszkańców (niezależnie od tego czy dzielnic Ochota, Mokotów czy Śródmieście) w sytuacji w ktorej ten teren miałby mieć dedykowana formę amfiteatru czy innej formy rozrywki dla gawiedzi-totalne nielicznie sie z nikim pod katem decybeli, rozjeżdżania terenu przez auta dostawcze, zablokowanie terenów zielonych pod prywata imprezę i wystraszenie wszystkich okolicznych zwierząt-nie wyrażam zgodny na takie wykorzystanie moich pieniędzy z podatków.

 

Z poważaniem

Agata P.

 


Opinia uzupełniająca przesłana 30 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

Szanowni Państwo,

Dziękuje za odpowiedz. Tak jak pisałam w mojej opinii Pola powinny utrzymać dotychczasowa funkcje ogólnodostępnych terenów zielonych, parku bez wydzielania podobszarow o profilowanej specyfice, czy tez zamknietych albo otwartych dla konkretnych typów użytkowników. Nie powinny jednocześnie stać sie centralnym terenem prawobrzeżnej Warszawy przeznaczonym pod regularne imprezy o charakterze zorganizowanym i masowym. To jest i powinien pozostać teren dla wszystkich ale nadal o charakterze lokalnym dla okolicznych dzielnic-decnetralizacja funkcji parkowych w Warszawie a nie ich centralizacja wokół Pol i Parku Skaryszewskiego.

 

Pozdrawiam

APB

Opinia przesłana 26 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

Jestem właścicielem czworonoga i wyrażam swoje poparcie dla budowy Psiego Parku na Polu Mokotowskim.

Uważam, iż inicjatywa w planowanym miejscu jest bardzo potrzebna i zdecydowanie ją popieram!

My - właściciele psów jesteśmy tak samo ważni jak rodzice dzieci dla których cały czas budowane są place zabaw. Również mamy swoje potrzeby i nie chcemy być spychani na boczny tor. 

Podpisano:

Agnieszka C.

Opinia przesłana 26 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

Szanowni Państwo,

popieramy budowę nowoczesnego Psiego Parku przy ul. Czubaki i Wawelskiej zainicjowanego przez Biuro Ochrony Środowiska Urzędu m. st. Warszawy. W związku z tym bardzo prosimy Państwa o realizację tego rewelacyjnego projektu pomimo sprzeciwu ze strony przeciwników, którzy nie mają psów i nie rozumieją ich potrzeb. Jesteśmy opiekunami 4 adoptowanych wspaniałych psów. Uważamy, że one mają też prawo do dostępu do przeznaczonego dla nich parku (jest ich więcej dla ludzi aniżeli dla zwierzaków). W innych krajach europejskich czy w Stanach Zjednoczonych od dawna istnieją tego typu parki i psiaki mogą z radością z nich korzystać. Więc Polska powinna być nowoczesna i przyjazna nie tylko dla ludzi, ale także dla zwierząt. Regularnie sprzątamy po psach i uważamy, że to jest nasz obowiązek. Problem w tym, że niektórzy ludzie łamią przepisy ustawy o ochronie zwierząt z dnia 21 sierpnia 1997 r. Nie możemy też pojąć, czemu większość funkcjonariuszy/strażników nie zwraca uwagi na brak usuwania odchodów po psach, a nawet koniach – stąd trawniki, skwery, chodniki i ulice są zabrudzone (mieszkamy na warszawskiej Starówce i jest nam wstyd z uwagi na turystów zagranicznych). Gdyby patrole zachowywali się jak ci z Anglii, cała Polska byłaby czysta i nie byłoby narzekań od ludzi.

 

Z poważaniem

 

Ewa i Piotr T. wraz z pieskami

Opinia przesłana 26 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

Witam.

Chcialbym aby powstał park/plac zabaw dla psow na Mokotowie i innych dzielnicach miasta. W społeczeństwie jest taka potrzeba od dłuższego czasu i czas ja zrealizowac.

Michał S.

Opinia przesłana 26 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

Popieram zdecydowanie inicjatywę utworzenia Psiego Parku na Mokotowie, proszę o podobne inicjatywy w każdej innej dzielnicy!

Takie akcje są niezwykle istotne, mieszkańcy miast posiadający psy stanowią bardzo znaczną część społeczeństwa. Brak parków dla psów i innej infrastruktury związanej z obecnością zwierząt w mieście zdecydowanie obniża komfort życia wszystkich mieszkańców, zarówno właścicieli czworonogów, jak i tych, którzy własnych zwierząt nie mają, ale każdego dnia stykają się z ich obecnością w najbliższym otoczeniu. Żeby wspólne otoczenie pozwalało żyć przyjemnie i korzystać z jego uroków potrzebne są miejsca i urządzenia takie jak parki dla psów, kosze na śmieci, podajniki na odchody, piesuary!
Dziś o atrakcyjności miast, dzielnic decyduje również jakość życia!

Licząc na zrozumienie i zaangażowanie

Z poważaniem

--

Anna Maria W.

Opinia przesłana 26 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

 

Włączając się do dyskusji nad funkcją Pola Mokotowskiego, pragnę wyrazić opinię, iż zdecydowanie jestem za utrzymaniem jego obecnego charakteru, czyli funkcji rekreacyjnej. Ewentualne modyfikacje to: ulepszenia ścieżek dla pieszych oraz rowerowych i lepsza pielęgnacja zieleni. Zdecydowanie jestem przeciwny jakiejkolwiek zabudowie tego terenu kosztem zieleni.

 

Pozdrawiam,

Sławomir P.

Górny Mokotów

Opinia przesłana 26 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

Jestem właścicielem dwóch czworonogów i wyrażam swoje poparcie dla budowy Psiego Parku na Polu Mokotowskim.

Uważam, iż inicjatywa w planowanym miejscu jest bardzo potrzebna i zdecydowanie ją popieram!

My - właściciele psów jesteśmy tak samo ważni jak rodzice dzieci dla których cały czas budowane są place zabaw. Również mamy swoje potrzeby i nie chcemy być spychani na boczny tor. 

Z poważaniem

Michał F.

Opinia przesłana 26 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Witam serdecznie,

całą sobą wraz z psem stoimy za budową nowoczesnego i bezpiecznego parku dla psów na polach mokotowskich. Nie odchodźcie od planów, róbcie to. Każdy na tym skorzysta. A wiecie kto najbardziej ? Dzieci, nauczą się, że psu należy się park rozrywki, miejsce do spotkań, możliwość do pobiegania bez smyczy czy kagańca. Niech widzi jak powinny wychowywać się psy i niech dorasta w kulturalnym, bezpiecznym i wyedukowanym środowisku !

Jesteśmy na TAK dla psiego parku ! Dajcie nam możliwość biegania z naszymi psami bez smyczy i bez kagańca !

____________________

 

Pozdrawiam

Patrycja B.

Opinia przesłana 26 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Popieram powstanie Psiego Parku sercem duszą i całą sobą. Ja i cała moja rodzina.

 

Dlaczego? Po pierwsze - w Warszawie żyje zbyt dużo ludzi z psami aby wciaż spychać ich potrzeby na drugi plan.

 

Po drugie większość rodzin które mają psy to rodziny z dziećmi a więc Psi Park to nie tylko miejsce dla psów ale również dla ich małych opiekunów.

 

Po trzecie - bezpieczny teren gdzie można puścić psa bez zbędnych komentarzy "weź go pani na smycz". Pies nie ucieknie a podwójne bramki zabezpieczające uniemożliwią mu ucieczkę tym bardziej.

Po czwarte - nareszcie powstaje PARK a nie nasłonecznione pole, które np. w czasie deszczu nie spełnia swojej roli. Tu przed deszczem ochronią nas drzewa - duuużo drzew

 

Po piąte - tu plac zabaw, tam plac zabaw a na nie zakaz wstępu z psami czyli dyskryminacja nas - właścicieli czwrononogów. Nasze psy to nasi członkowie rodziny i czy komuś się to podoba czy nie ma to zaakceptować koniec i kropka. Podobno jesteśmy tacy tolerancyjni... Ponieważ Warszawa nie ma jeszcze Psiego parku z prawdziwego zdarzenia nareszcie jest szansa aby był.

 

Po szóste - teren na którym ma powstać Psi Park to teren zaniedbany służący za toaletę publiczną. Skoro Pole Mokotowskie na tyle obszerne dociera do każdej grupy społeczeństwa - nareszcie dotrze i do nas - wlaścicieli psów

 

Po siódme - Warszawa jako Stolica Europejska nareszcie będzie mogła się pochwalić tym, że każdy mieszkaniec nie jest jej obcy.

 

Można by wymieniać tych punktów jeszcze całą listę. Myślę, że wypunktowałam te najistotniejsze.

 

Dodam również, że Warszawa niestety już składa sie z osób przyjezdnych ze wsi gdzie podejście do psa jest mocno przedmiotowe. Drodzy. Zaakceptujcie fakt, że my - w przeciwieństwie do Was kochamy naszych czworonożnych przyjaciół i dla nas widok uwięzionego psa na łańcuchu w palącym słońcu nie jest zjawiskiem normalnym. Dla nas normalny widok to pies szczęśliwy - właśnie w Psim Parku.

 

Z poważaniem

 

Magda

Opinia przesłana 26 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Dzień dobry,

Chciałbym podpowiedzieć ideę zagospodarowania Parku Pola Mokotowskie - parku w sercu Warszawy.

Od wczesnej wiosny do jesieni (a szczególnie w ciepłe dni wakacyjne i w weekendy) w parku jest dużo odpoczywających osób. Czasami jadąc rowerem czy spacerując można się wystraszyć wręcz o własne bezpieczeństwo a to od ilości osób ceniących urok Parku.

Korzystają z niego spacerowicze, rodziny z dziećmi i z wózkami, rowerzyści, rolkarze, osoby z psami, nartorolkarze, biegacze itp.

Patrząc na popularność przysłowiowych łyżworolek i ilość osób która zafascynowana jest tym sportem wydaje się konieczne stworzenie możliwości aby korzystanie z tej formy rekreacji było możliwe bez kolizji z innymi uczestnikami. Innymi słowy chodzi o stworzenie rolkostrady która nie przebiegałaby przez ścieżki dla pieszych czy ścieżki rowerowe.

Takim sposobem mogłoby powstać pętla 1-2-3 kilometrowa przeznaczona tylko i wyłącznie dla sportów wrotkarskich. Zimą mogłaby być udostepniona dla nart biegowych.

Taki projekt rodzi się w Wesołej w ramach budżetu partycypacyjnego. Niemniej w centrum Warszawy takie rolkostrady byłyby również potrzebne.

Jako przykład można podać Białoruś i jej stolicę czyli Mińsk gdzie jest ok. 3 km rolkostrada z mostkami (po to aby ścieżka piesza czy rowerowa mogła spokojnie dołem przechodzić lub górą) w centrum miasta w parku.

Tysiące ludzi korzystających z nocnych przejazdów na rolkach czeka na takie miejsca w stolicy.

 

Pozdrawiam serdecznie,
--

Tomasz Z.

Opinia przesłana 27 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

 

Bardzo zależy mi by na Polu Mokotowskim powstał park dla psów.

 

Od zawsze miałem psy w domu i doskonale rozumiem ich potrzeby. Rozumiem także potrzeby osób, które psów nie lubią lub się ich boją.

 

Stworzenie wygrodzonego parku stworzy możliwość lepszej koegzystencji właścicieli psów i samych psów oraz tej drugiej grupy osób.

 

Choć Pole Mokotowskie jest duże to jednak spuszczone ze smyczy psy na otwartym terenie mogą budzić niepokój zwłaszcza rodziców małych dzieci. Nie wspomnę o wątpliwej przyjemności położenia się na "niespodziance". Nie byłoby tego ostatniego gdyby psy mogły swobodnie biegac jedynie po terenie wygrodzonego parku dla psów. W pozostałych miejscach musiałyby byc prowadzane na smyczy. Tak dzieje się w cywilizowanym świecie. Nikomu takie wygrodzone parki nie przeszkadzają a właściciele psów z czasem uczą się zasad współżycia społecznego i nie spuszcają psów ze smyczy byle gdzie. Jesli to zrobią czekają ich wysokie kary. Nie wspomnę o sprzątaniu po psach. Zdecydowanie łatwiej utrzymac porządek gdy pies jest na smyczy. Widać wtedy kto jest jego opiekunem. Jesli zaś jest pies w parku, tu sami uzytkownicy pilnuja porządku. Poza tym jest odpowiednia infrastruktura. Myślę o stacjach sanitarnych a nawet o PIESUARACH, czyli pisaurach dla psów. Te pojawiły się ostatnio nawet w Warszawie (Park dla Psów przy Ogrodzie Krasińskich).

 

Psy bardzo szybko nauczyły się korzystać z PIESUARÓW. Opiekunom rozpoznanie tego tworu przychodzi z wiekszą trudnością. Widzą, że psy z nich korzystają, ale nie zastanawiają się po co one są. Jeszcze nie ma w naszym społeczeństwie wrażliwości na te sprawy. Powoli. Zadaniem piesuarów jest wabic psy by obsikiwały piesuary a nie okoliczna roślinność (krzewy, drzewa), które są bardzo wrażliwe na działanie moczu psów (silnie kwaśny dczyn). To samo dotyczy elementów małej architektury - ławek, koszy na śmieci, ogrodzenia czy ścian budynków, kół samochodów itp. Wymienione powyżej ulegają powolnej dewastacji i zniszczeniu chociaż dzięki usatwieniu piesuarów mogłyby służyć znacznie dłużej.

 

Uważam, że Park dla Psów jest koniecznością i domagam się jego powstania. Jestem przekonany, że przełamując stereotypy i obawy niektórych mieszkańców (przeciwników) powstanie takiego parku w krótkim czasie oznaczać będzie sukces dobrej decyzji.

 

W Londynie jest  kilka takich parków. Wszystkie stolice zachodniej Europy szczycą się ich posiadaniem "wabiąc"tym samym turystów podróżujących z psami do siebie. Czy u nas nie może być podobnie? Proszę zerknąć na stronę www.bringfido.com i wybrać Polskę. My też już mamy czym się chwalić.

 

Z wyrazami szacunku,

lek. wet. Artur Z.

 


Opinia uzupełniająca przesłana 3 lipca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

 

choć wysłałem juz swoja opinię nt. zawieszonej realizacji Parku dla Psów to jednak nie ustaję w rozmowach ze znajomymi nt. Pola Mokotwskiego. Od dziecka mieszkałem przy Polu i kocham to miejsce. Widziałęm jak zmieniało sie z dzikiego pola, dżungli, w której bawiliśmy się jako dzieci do pięknego parku, które zmieniało swój charakter, stawało sie bezpeczniejsze, bardziej przystępne, nowoczesne.

 

Sprawy warte co najmniej zastanowienia:

1.) współżycie opiekunów psów i rodziców z małymi dziećmi

2.) toalety

3.) czysta woda w jeziorku

4.) łąwki dla seniorów

5.) monitoring

6.) piesuary, czyli pisuary dla psów - szansą na oszczędności w zieleń i małą architekturę

 

ad 1. opiekunowie psów nie mając miejsca gdzie moga wybiegać swoich podopiecznych robia to z konieczności wszędzie. Jest to z zasady złe. Może budzić sprzeciw osób nie lubiących lub bojacych się psów. Trudno jest kontrolować higienę parku w takim przypadku. Wszędzie można trafić na "minę".

Ponieważ opiekunowie psów są ludźmi z zasady odpowiedzialnymi wybrali lokalizację spotkań w okolicy ul. Rostafińskich, gdzie park jest ciut bardziej "dziki".

Zgadzam się z sugestią przeciwników Parku dla Psów w lokalizacji na terenie po bazie MPO, że ten teren byłby lepszy na rewitalizację lub załóżenie parkowe ku uciesze mieszkańców okolic ul. Wawelskiej. Nie znam jednak warunków własnościowych miejsca przy ul. Rostafińskich. Byc może to jest czynnik ograniczający inwestycję pod Park dla Psów w tym rejonie.

Z całych sił popieram budowę Parku dla Psów na Polu Mokotwskim. Budowa Parku dla Psów stworzy możłiwość ograniczenia swobodnego poruszania sie psów (bez smyczy) w pozostałej częśći Pola Mokotowskiego. Z tego rozwiązania zadowoleni byliby wszyscy (wilk syty i owca cała).

Ponieważ jako lek. wet. i osoba zajmująca się tematyka parków dla psów od 20 lat konsultowałem projekt PdP na Polu Mokotowskim wiem, że byłby idealnym miejsce dla psów i ich opiekunów.

Na marginesie, służę bezinteresowna pomocą w razie potrzeby (... - dane usunięte - CKS) PdP ma poza tym znaczenie proekologiczne, pro zdrowotne, prosocjalne - ograniczeniu ulega teren zanieczyszczany odchodami (kał mocz psów) a włąściciele psów zyskuja miejsce spotkań. Pies na smyczy jest łatwiejszy do kontroli a właściciel nie może udać, że to nie jego pies zostawił qpę na trawie!

Ok 70% psów, zwłaszca młodych jest nosicielami toksokar (glist psich). Ich jaja sa groźne dla zdrowia człowieka! sprzatanie nieczystości i okresowe odrobaczanie oraz mycie rąk to podstawowe metody walki z tą choroba pasożytniczą.

 

ad.3) czysta woda w jeziorku. Stworzenie systemu kanałów i jeziorka na terenie PdP (jest w planie) spowoduje możliwość zakazu kąpieli w centralnym jeziorku Pola Mokotowkiego ku uciesze ludzi i żyjących na wyspie ptakó, głównie kaczek.

 

ad.2.) Toalety. Istnieje potrzeba większej ilości toalet na PM. Monitoring i częstrze kontrole Straży Miejskiej mogą pomóc oszczędzić toalety przed wandalami. Kary surowe dla wandali to także argument.

 

ad. 4.) potrzebna jest większa ilość ławek dla seniorów

 

ad.5.) monitoring. Wiem, że jest, ale czy dostatecznie skuteczny.

 

PIESUARY. Pisuary dla psów przy ścieżkach. Dla uniknięcia oblewania wszystkiego i wszędzie radziłbym postawienie przy ścieżkach piesuarów (...- wpis moderowano). Chronią roślinność przed szkodliwym działaniem moczu psów przyczyniając sie do oszczędnośći nad dbaniem o roślinność oraz oszczędzają małą architekturę (ławki, kosze na śmieci, ściany budynków, znaki drogowe, latarnie itp.)

 

Z wyrazami szacunku,

 

Artur Z.

 

Opinia przesłana 27 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Witam,

Już kolejny raz musimy walczyć o prawa obywateli tego miasta. Tym razem jesteśmy zmuszeni do stawania w obronie praw naszych “braci mniejszych”, ponieważ oni nie potrafią się obronić. Powstają dziesiątki ogródków jordanowskich dla dzieci, natomiast nasze psy a zatem i my jesteśmy ciągle dyskryminowani. Zagospodarowanie nieużytku na Polu Mokotowskim z poszanowaniem zasad zagospodarowania przestrzennego na potrzeby psiego parku w niczym nie umniejszy atrakcyjności terenu Pól - wręcz przeciwnie, spowoduje, że psy będą przebywały pod większą kontrolą, wzrośnie poziom czystości. Chyba nie muszę po raz kolejny podkreślać, że planowane eventy w Psim Parku dodadzą atrakcyjności całemu terenu i zintegrują mieszkańców. Dlatego też, z oburzeniem czytam kolejne inicjatywy “społeczników” [e-mail moderowano –CKS], którzy [...] próbują zbombardować ten niezbędny dla rozwoju miasta projekt. 

 

Z poważaniem,

 

Monika K.

Opinia przesłana 27 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

Szanowni Państwo

Od kilku dni na Polach Mokotowskich, tuż przy trasie Łazienkowskiej, odbywa się bardzo głośna impreza masowa. Namioty ze scenami i olbarzymim nagłośnienim ustawone są bardzo blisko ulicy. Efektem jest olbrzymi hałas przenoszący się na osiedle znajdujące się po drugiej stronie ulicy. Nie ma możliwości (w lecie!) otworzenia okien, a i przy zamkniętych, halas jest bardzo dokuczliwy - godzinami słychać rytniczne uderzenia i zniekształcone dźwięki.

Dawno udowodniono juz negatywny wpływ hałasu na zdrowie, a trzeba pamiętać, że nie jest to osiedle studneckie - mieszkają tu ludzie starzy, chorzy, z dziećmi i pracujący, którzy rano muszą wstać i iść do pracy.

Każdy powinien mieć prawo do ciszy i odpoczynku we własnym domu, a mieszkańcom osiedla to prawo zostalo odebrane.

Propounuję:

1 Przenieść imprezę pod akademiki, po drugiej stronie al Niepodległosci lub przynajmniej ustawiać namioty ze scenami w centrum Pola Mokotowskeigo, jak najdalej od wszelkich zabudowań 2. Określić maksymalny poziom halasu  wytwarzany na imprezie- ma to znacznie dla mieszkańców, ale i dla uczestnikó imprezy, również udowodniono naukowo, że duży hałas powoduje osłabienie słuchu, a w skrajnych przypadkach nawet poważne ubytki słuchu (a głośność impraz na Polach jest bardzo duża, szczególnie w bezpośredniej okolicy estracy/głośników).

3. Ogrqaniczyć godziny imprez, szczególnie w godzinach poźnyxh wieczornych i nocnych

 

Z wyrazami szacunku Grażyna P.

Opinia przesłana 27 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

Jestem właścicielem czworonoga i wyrażam swoje poparcie dla budowy Psiego Parku na Polu Mokotowskim.

Uważam, iż inicjatywa w planowanym miejscu jest bardzo potrzebna i zdecydowanie ją popieram!

My - właściciele psów jesteśmy tak samo ważni jak rodzice dzieci dla których cały czas budowane są place zabaw. Również mamy swoje potrzeby i nie chcemy być spychani na boczny tor.

Podpisano:

Tomasz J.

Opinia przesłana 29 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Dzień dobry,

W związku w trwającymi konsultacjami społecznymi dotyczącymi zagospodarowania Pola Mokotowskiego, chciałabym wyrazić swoje poparcie dla "psiego parku". 

Na terenie parku na co dzień jest zatrzęsienie biegających "luzem" psów, co stwarza zagrożenie dla samych psów, dzieci, starców, nie mówiąc już o tym, że pies bez smyczy, czując sukę kilometr dalej, może wybiec na ruchliwą ulicę.

Jednak nie ma w Warszawie miejsca gdzie bezpiecznie lub legalnie można by pozwolić psu wejść do wody, czy rozprostować nogi i po prostu pobiegać z innymi psami. Takie miejsca powstają na całym świecie i są potrzebne również u nas. Szczególnie u nas, gdzie jest tak wiele psów na kilometr kwadratowy. 

Proszę ułatwcie życie psiarzom, psom, jak i przeciwnikom psów- zbudujcie ogrodzony psi park ze zbiornikiem wodnym!

 

Z poważaniem,

Karolina N.

Opinia przesłana 29 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Jestem właścicielem czworonoga i wyrażam swoje poparcie dla budowy Psiego Parku na Polu Mokotowskim.

 

Z wyrazami szacunku

Katarzyna W.

Opinia przesłana 25 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Drodzy Państwo,

proszę, upominam a nawet żądam finalizacji planowanej inwestycji i wybudowania WRESZCIE Psiego Parku na Polu Mokotowskim.

Inwestycja ślimaczy się już latami. [E-mail moderowano – CKS] 

 

Pozdrawiam,

Witold L.

Opinia przesłana 29 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo;

Niniejszym kieruję  stanowczy protest dotyczący planowanej budowy placu tresury/zawodów agility dla psów (projekt powodujący wycinkę drzew !!!) na Polu Mokotowskim. Również niezrozumiałe plany dotyczące budowy muszli koncertowej budzą naszą - mieszkańców Starej Ochoty  - stanowczy opór. Wszak miasto w niedługim czasie, jak słyszeliśmy,  odzyska teren Skry - dlaczego więc tam nie są planowane muszle koncertowe, place tresury psów etc.? Czy fakt że w centrum Pól Mokotowskich znajduje się ośrodek dla autystycznych dzieci, nie powoduje że wszelki koncerty na wielka skalę (na terenach po MPO) są wykluczone?
Dlaczego również miasto dysponujące pieniędzmi podatnika (a więc tez moimi) decyduje sie na budowę torów treningowych agility dla psów? Czyz nie ma innych pilniejszych potrzeb? Mieszkając wiele lat w Szwajcarii i Anglii nigdy nie spotkałem się z tego rodzaju arogancją władzy (chociażby brak referendum w tak istotnej sprawie) jak i pomysłami aby karczować centralne parki i stawiać tam na stałe muszle koncertowe lub budować psie tory treningowe! Kolejną kwestią są parkingi - gdzie mieliby parkować (tysiące aut!) swoje samochody uczestnicy wielotysięcznych koncertów? Czyż intencją władz jest doprowadzenie mieszkańców do ostateczności i wywołanie fali protestów?
Jak powyżej wspominałem - proszę o uwzględnienie mojego głosu protestu w rzeczonej sprawie.

Z poważaniem
Marcin O.

ochocianka

Szanowni Państwo,

 

Mieszkam na Starej Ochocie w sąsiedztwie Skry.

Całymi latami w sezonie budziło nas w nocy na Filtrowej dudnienie z klubów na Polu. W ostatnim sezonie sytuacja trochę się poprawiła, wreszcie mogliśmy spokojnie spać.

 

Teraz słyszymy, że miasto dopuszcza organizację imprez masowych na Polu. To naprawdę nie jest to miejsce! Mamy lotnisko Bemowo, mamy tor wyścigów konnych. Nie musimy wprowadzać koncertów w środek miasta! Jestem bardzo przeciwna planom budowy muszli koncertowej.

 

Druga sprawa dotyczy charakteru Pola jako przestrzeni parkowej.

Pole jest zielonym azylem spokoju (o ile nie odbywa się akurat impreza masowa ;-)) dla wielu mieszkańców naszego miasta. Przychodzę na Pole, bo chcę wśród przyrody posiedzieć z dziećmi na kocu. Nie pragnę tu rozrywek czy inwestycji sportowych dla których jest masę miejsca na Skrze, którą można z Polem docelowo połączyć i którą, mam nadzieję, miasto niebawem odzyska (mówi się o najwyżej 2 latach). Tam powinny być ulokowane boiska, skateparki itp. Myślmy o całym obszarze i w trochę szerszej perspektywie czasowej.

 

Bardzo bym chciała, żeby Pole pozostało swobodną przestrzenią zieloną, żeby nie określano jednoznacznie przeznaczenia jego kawałków (wybieg, boiska, muszla, lodowisko etc.)

Dzielenie przestrzeni na jednofunkcyjne obszary jest bardzo passe w projektowaniu terenów publicznych. Bardzo wiele funkcji da się wprowadzać czasowo - scenę można rozstawić, lodowisko można rozstawić (tak się dzieje co roku na Starówce) - nie musimy wprowadzać infrastruktury na stałe.

 

Stanowczo też sprzeciwiam się budowie psiego parku w miejscu najbardziej bioróżnorodnym i zadrzewionym na Polu. Wybieg wymaga wycięcia 50 drzew w tym miejscu (miasto już to przyznaje, mimo że jeszcze kilka tygodni temu mówiło, że nie poleci ani jedno drzewo). To miejsce jest bardzo piękne, wymaga jedynie dosadzenia większej ilości drzew owocowych i stanie się zupełnie bajkowe.

Jeśli istnieje absolutna konieczność zamknięcia gdzieś psów (ja takiej nie widzę), to uważam że można by znacznie większy niż 2ha obszar Pola oznaczyć jako strefę "psa bez smyczy" i dopilnować, by właściciele sprzątali po swoich ulubieńcach.

 

Bardzo bym chciała by Pole było tym parkiem w mieście, gdzie prowadzi się edukację ekologiczną dla dzieci. Warsztaty ogrodnicze, ornitologiczne itd. Temu mógłby służyć 400m pawilon planowany przy Bibliotece Narodowej.

 

Marzyłabym też o czytelni pod chmurką na terenie Pola przy Bibliotece Narodowej. Byłoby jednak dobrze, żeby znowu nie była to przestrzeń jednoznaczna, żeby można z niej było korzystać w różny sposób.

 

Dobrze by było, żeby miasto zanim się bierze za planowanie terenów zielonych, przeprowadzało kompleksowe ekspertyzy przyrodnicze, jak ta dotycząca Parku Skaryszewskiego: http://www.miastoiptaki.pl/wp-content/uploads/2015/04/RAPORT-20IV15_CC-B...

 

Podsumowując: jak najmniej terenów jednofunkcyjnych, jak najmniej "cywilizowania" Pola, jak najwięcej swobodnych terenów i bujnej przyrody!

 

 

 

 

 

ochocianka

Tak "zaawansowany" wybieg, do którego mają zjeżdżać psy z całego miasta (gdzie będą parkować samochody? w małych uliczkach Starej Ochoty, czy w małych uliczkach Starego Mokotowa?) powinien znaleźć swoje miejsce na obrzeżach miasta np. w Powsinie.

 

Tak ingerujących inwestycji nie wprowadza się do centrum miasta nigdzie na Zachodzie.

 

 

Opinia przesłana 29 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Chciałam zgłosić swoj głos do dyskusji na temat przyszłości pol mokotowskich jako mieszkanka Mokotowa w sąsiedztwie parku.

Zdecydowanie należy zaadresować potrzeby dzieci od maluchów po starsze - obecnie na PM jest jeden plac zabaw oblezany szczególnie weekendy. Swietnie nowej przestrzeni zrobiła by przestrzeń placu zabaw i rekreacji dla dzieci połączona z przestrzenią na pikniki rodzinne (z uwzględnieniem potrzeb seniorów - np stoły na szachy, do gry w karty, ławeczki w zacienionej części z dostępem do wody pitnej i wc. Dodatkowo uważam ze przestrzeń na kino letnie oraz warsztaty artystyczne oraz jesli to możliwe biobazar promocjach zdrowa żywność i zdrowy tryb życia..no i jako osoba aktywna sportowo życzę sobie i innym rewitalizacji obszaru skry.

Pozdrawiam

Barbara P.

ochocianka

Plac zabaw też mógłby być niebanalny. Np. z wodą i piaskiem, do budowania tam, melioracji itp.

tomaszklimek

Nie bardzo wiem skąd pan lekarz weterynarii słyszał o tych parkach. Strona, do której podał link nie istnieje. 

Sprawdziłem Londyn. Nie znalazłem żadnego psiego parku. Są jedynie parki "przyjazne psom" z wydzielonymi obszarami, w których można spuścić psa ze smyczy. W jednym z nich był chyba również zamknięty plac. 

 

Pani profesor architektury, która była na spotkaniu informacyjnym (przed rozpoczęciem konsultacji) twierdziła, że takie zamnięte parki i owszem powstają ale pod miastami a nie w centrum. Można tam jechać na cały dzień w weekend i psy mają dużo miejsca. Wtedy to ma rzeczywiście sens.

 

Wątpię żeby właściciele psów ganiali kilka kilometrów do parku psiego aby ten załatwił tam swoje potrzeby i pobiegał w trakcie tygodnia bo nie będzie miał na to czasu. 

Większość właścicieli psów idzie do najbliższego parku albo skrawka trawy czy drzewka. 

 

Zgody na dodatkowy parking raczej nie będzie więc proponuję na Polu Mokotowskim wyznaczyć teren gdzie można psa spuścić ze smyczy.

 

Ingeborga

Jakie powinno być Pole Mokotowskie? Ja bardzo bym chciała, żeby zachowało swój nieformalny, miejscami dziki charakter, żeby każdy mógł na nim spędzać czas jak chce, by było przestrzenią wolności, a nie przestrzenią bez starych drzew, z wygolonymi krzakami i trawnikami oraz wydzielonymi "zagródkami", segregującymi i oddzielającymi od siebie różne grupy użytkowników (psy, sportowców, seniorów, rodziny z dziećmi).

Dla mnie wartością jest to, że tej samej łączki o różnych porach dnia używają dzieci, psy, slackline-owcy, ludzie grający we frisbee czy państwo z kocykiem i książką. Oraz to, że można na Polu znaleźć Dziki Zakątek (między Wawelską a ścieżką Kapuścińskiego), który jest ostoją różnorodności fauny i flory.
Pole Mokotowskie to dla okolicznych mieszkańców miejsce odpoczynku wśród zieleni - niektórzy lubią, kiedy jest dookoła dużo ludzi (ci korzystają z okolic pubów i największego jeziorka), inni szukają ciszy i spokoju (na szczęście jest jeszcze trochę cichych, miłych fragmentów Pola). Dlatego moim zdaniem Pole Mokotowskie NIE JEST miejscem na muszlę koncertową i hałaśliwe koncerty, i cotygodniowe imprezy masowe
, które niszczą zieleń w parku, regularnie rozjeżdżaną przez samochody organizatorów i uczestników, a także swoim hałąsem nie pozwalają spokonie odpoczywać okolicznym mieszkańcom.

Moim zdaniem psy powinny mieć możliwość korzystania - pod opieką włąscicieli - z całego parku, a nie powinny być "wypychane" na ogrodzony wybieg. A już na pewno wybieg nie powinien być zlokalizowany u zbiegu Wawelskiej i Al. Niepodległości, gdzie w tej chwili znajduje się najciekawszy przyrodniczo fragment Pola, w który mieszka wiele gatunków ptaków, także - chronionych. O wartości przyrodniczej tego fragmentu parku przekonana jest także Komisja Dialogu Społecznego ds. Środowiska Przyrodniczego.

Więcej informacji:

http://ochocianie.blox.pl/2015/03/Wycinka-drzew-pod-obiekt-treningowy-dla-psow-na.html
http://ochocianie.blox.pl/2015/03/Pole-Mokotowskie-analiza-przyrodnicza.html
http://ochocianie.blox.pl/2015/03/Pole-Mokotowskie-opinia-biologa.html

 

Opinia przesłana 30 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

Jestem zdecydowanie za Polem Mokotowskim bez muszli koncertowej, wybiegiem dla psów za 2 ml. Każdy może znaleźć sobie przestrzeń na terenach pola bez konieczności kosztownych inwestycji.

Koniecznie trzeba wziąć pod uwagę teren Skry! 

--

Pozdrawiam
Daniel Z.

Opinia przesłana 30 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Witam chciałabym Państwa poinformować, iż kategorycznie nie zgadzam sie z budowa psiego toru na Polach Mokotowskich Jako mieszkanka Starej Ochoty chciałabym aby Pola Mokotowskie pozostały parkiem z duża ilością drzew krzewów i trawników po których mogą biegać wszyscy bests Magda 

Opinia przesłana 30 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Uważam, że na Polu Mokotowskim powinny być:

- tereny do swobodnych spacerów

- porządny, duży plac zabaw dla dzieci małych i starszych (szkoła podstawowa)

- skate park

- zielony "dziki" zakatek (od strony ul. Wawelskiej)

 

ZDECYDOWANY SPRZECIW WOBEC:

- muszli koncertowej, czy jakiejkolwiek innej formie generującej hałas w okolicy

- wybiegowi agility

 

Pozdrawiam,

Ewa B.

Opinia przesłana 30 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Szanowni Państwo,

mieszkam na Woli, ale regularnie korzystam z możliwości wypoczynku na Polach Mokotowskich, gdzie spotykam się ze znajomymi i cieszę się zielenią oraz parkową ciszą, zatem proszę o utrzymanie tego kompleksu parkowego w obecnym stanie.

 

Z wyrazami szacunku,

Aneta G.

Opinia przesłana 30 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

Dzień dobry,

 

Przesyłam swoje uwagi do zagospodarowania Pola Mokotowskiego

 

Strategicznie:

  • bezwzględne wstrzymanie  wycinki drzew, najwyższy priorytet ochrona drzewostanu
  • zwiększanie powierzchni biologicznie czynnej - nowe nasadzenia
  • brak „dużych” inwestycji typu amfiteatr, boiska, Psi wybieg za 2 mln. Inwestycje średniej lub małej skali.
  • Inwestycje w obiekty do realizacji na terenie Skry a nie kosztem powierzchni biologicznie czynnej.
  • więcej toalet [w stylu tej przy al. Niepodległości koło kładki]
  • ujścia wody do picia – kraniki [ dla dzieci, dorosłych i piesków np.

https://www.google.pl/search?q=park+drinking+dispenser&espv=2&biw=1280&bih=899&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=DVuSVa-_HqHgywPC-bzgCQ&ved=0CAYQ_AUoAQ#imgrc=s4DaXuSh-pJ27M%3A

  • odseparowanie ruchu pieszego od tranzytu rowerowego. Droga rowerowa, biegnąca z zachodu na wschód przez Pole Mokotowskie, z racji swojego położenia jest jednym z najbardziej uczęszczanych odcinków w Warszawie – licznik umieszczony tuż przed wjazdem [DDR Banacha] pokazuje 4000 rowerzystów na dobę – najbardziej popularna trasa w Warszawie.
  • montaż stojaków rowerówych/parkingow rowerowych

 

 

Taktycznie: Cześć waryńskiego- niepodległości

 

OGRÓD

  • budowa mini ogrodu z ciekawsza roślinnością niż obecne 3 typy kwiatów sadzone na wiosnę. Coś a’ la mini ogród botaniczny – tam, gdzie układ alejek ma charakter spiralny [ okolice Pomnika Lotników Polskich], przykłady ciekawych rozwiązań [ pergole, kolorowe krzewy]:

       

http://podroze.gazeta.pl/podroze/56,114158,11532810,Ogrod_Botaniczny_w_Singapurze,,6.html

 

  • amfiteatr – nie dla dużej sceny, może jakaś mini kamerlana, albo mobilna scena na lato. czasem takie mini scenki sa w łazienkach królewskich. Wydaje się, ze ta cześć parku jest najlepsza pod taka działalność.

 

ROWER

  • budowa łącznika rowerowego DDR wzdłuż Waryńskiego z  alejką koło Wydziału Inżynierii Chemicznej
  • budowa DRR  przy ogrodzeniu stadionu Syrenka tuz za zjazdem z kładki pieszej nad Niepodległości [najbardziej wysunięty na południe odcinek, zresztą jest już wydeptany przez rowerzystów – mapka w załączeniu]

 

Taktycznie: Cześć niepodległości-żwirki

 

ROWER

  • budowa DDR od kładki po północnej stronie - poprowadzona pod ogrodzeniem Biblioteki, dalej miedzy drzewami alejki głównej a nasypem po starym terenie MPO a następnie kontynuacja północna częścią i wylot przy restauracji JEFFS. Ważne: odseparowana od ciagu pieszego roslinością, jak najmniejsza ilość przecięć
  • budowa DDR po południowej stronie i połączenie jej z inrastrukturą ulicy Boboli – wazny dojazd na zagłębie Biurowe na służewcu przemysłowym
  • propozycja została zgłoszona w budzecie partycypacyjnym w tym roku: https://app.twojbudzet.um.warszawa.pl/taskPropose/2087

         

DZIECI

  • park rozrywki dla dzieci - jakieś małe, plenerowe centrum nauki a’la Kopernik. przykład z kioto. kreatywne za niewielkie koszty, jakieś liny, domki na drzewach, pomosty drewniane, bez dużych inwestycji. 
  • może jakaś chatka sezonowa w stylu Kolonii – z ciastkami i koktajlami [http://restaurantica.pl/2013/09/27/klubokawiarnia-kolonia/ 

 

do zjedzenie obecnie sa gofry albo Pub Lolek z grillem - to się nie nadaje na przekąski szybkie w czasie zabawy, więcej zdrowego jedzenia dla dzieci]

 

PSY

  • wyszalnia dla psów – tak, ale bez dużej inwestycji, wtopiona w obecny krajobraz. z naturalnego surowca najlepiej od strony ulicy Rastafinskich, gdzie obecnie sa psiarze.  Nie centralna tylko dzielnicowa. Każda dzielnica powinna zadbać o takie miejsce we własnym zakresie dla mieszkańców.

 

INNE

  • może jakaś trasa, pętla dla biegaczy - w wersji minimum oznaczenie długości palikami np. trasa 1 km, 3 km, 5 km. W wersji max z jakąś specjalna nawierzchnią ale nie jestem biegaczem,  nie znam sie. Może zwykła wydeptana trawa jest przyjemniejsza 
  • lodowisko na jeziorze w okresie zimowym

 

pozdrawiam, Renata

 

 

Opinia przesłana 30 czerwca na adres e-mail konsultacje@um.warszawa.pl:

 

witam

 

moje propozycje:

  • ścieżka rowerowa aby tranzyt przez pole wyrzucić z głównej alejki [ żadne poszerzenie alejki] ludzie w parku spacerują, odpoczywają a nie zastanawiają sie jak uciec od roweru, wyodrębienie z głównej alejki pasa dla rowerów będzie powodował dużo kolizji pieszy/dziecko &#x2013; rowerzysta
  • stoły do pinponga - te które stoją w parku wielkopolskim  cieszą się ogromnym zainteresowaniem + montaz stojaków koło nich
  •  lodowisko zimą na jeziorze
  • więcej drzew
  • stacje do naprawy rowerów w gównych punktach[ przy Jeffsie, przy boboli, przy kladce, przy waryńskiego]
  • tor dla rolkarzy, wrotkarzy zadaszony z muzyką w weekendy -> może na terenie skry?

 

pozdrawiam, Tom